Kim jest prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa,
kard. Beniamino Stella?

W mediach pojawia się rzadziej niż sporadycznie. Nie pisze się o nim zbyt wiele, mimo że kieruje bardzo ważną dykasterią, jeśli chodzi o życie wewnętrzne Kościoła. Zajmuje się sprawami diecezjalnych księży i diakonów oraz seminariami duchownymi. Dyscypliną wśród księży i powołaniami. Od blisko dwóch lat odpowiada za to kard. Beniamino Stella. Jak widzi swoją misję? Przede wszystkim to aktualizowanie kapłańskiej tożsamości wobec coraz szybciej zmieniającego się zadania. Pokazywanie, że wobec tych zmian rola duchownych jest ta sama. Można ją zamknąć w jednym słowie "służba". 

Kilka dni temu kard. Stella wziął udział w corocznym spotkaniu włoskich diakonów stałych. Przypomniał, że posługa diakona stałego należy do tradycji i została przywrócona współczesnemu Kościołowi. Według włoskiego kardynała, szczególną misją diakonów stałych są dzisiaj działalność charytatywna oraz administracja dobrami kościelnymi. - Sprawy ekonomiczne to bardzo delikatna materia, która wymaga wielkiej czujności, ponieważ diabeł zawsze wchodzi przez portfel – stwierdził kardynał. 

Dla księży nie ma wyszukanych rad. W odpowiedziach na pytania o kapłańską tożsamość sięga do Ewangelii i tradycji Kościoła. Duchownym przypomina, że ponad półtora wieku po śmierci św. Jana Marii Vianneya przykład jego życia wciąż pozostaje dla nich aktualny. - Prostota życia, osobiste ubóstwo i potrzeba częstej spowiedzi – tego, jego zdaniem, powinni uczyć się od Proboszcza z Ars. I dodaje: „Był pasterzem bardzo bliskim swojej owczarni, podzielał także jej biedę, typową dla tamtych czasów”. 

Całe lata dyplomata

Doświadczony 74-letni kard. Beniamino Stella przeszedł pełną drogę kościelnej dyplomacji. Przygotowania do niej rozpoczął w 1966 roku w Papieskiej Akademii Kościelnej. W tym samym roku przyjął święcenia kapłańskie. Cztery lata później ukończył prawo kanoniczne i obronił doktorat w dziedzinie prawa międzynarodowego. 

Pracował w placówkach Watykanu na Dominikanie, w Zairze (obecnie Demokratyczna Republika Konga) i na Malcie. Później trafił do Rady Sekretariatu Stanu do Spraw Publicznych Kościoła w Kurii Rzymskiej.

W 1987 roku papież Jana Paweł II udzielił mu sakry biskupiej. Mianował go także oficjałem w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej. Jeszcze w tym samym roku został nuncjuszem apostolskim w Republice Środkowoafrykańskiej i Demokratycznej Republice Konga. Później jeszcze pełnił te funkcje na Kubie i w Kolumbii. 

Dyplomatyczna ścieżka obecnego prefekta Kongregacji ds. Duchowieństwa zatoczyła koło w 2007 r. Benedykt XVI mianował go wówczas rektorem Papieskiej Akademii Kościelnej, czyli kuźni watykańskich dyplomatów. Od września 2013 kieruje Kongregacją ds. Duchowieństwa. A od lutego ubiegłego roku jest kardynałem. 

Kard. Stella w kwietniu gościł na Kubie. Omawiał tam m.in. z Raulem Castro szczegóły jesiennej pielgrzymki papieża Franciszka na tę wyspę. Poruszył też problem budowy kościołów w tym kraju i dostępu Kościoła do mediów. 

Formacja i braterstwo 

Podczas tego pobytu wygłosił także przemówienie do seminarzystów w Hawanie. Powtórzył w nim to, co często mówi kandydatom na kapłanów w różnych częściach świata. Szef Kongregacji ds. Duchowieństwa wskazywał na etapy powołania i relacje duchowości z duszpasterstwem. 

Pierwszy etap przygotowania w seminarium to według niego czas oczyszczenia. Zdaniem hierarchy przypada on na czas kursu przygotowującego. Podczas studiów filozoficznych jest czas na dojrzewanie do bycia uczniem. A studia z teologii to okazja do pełniejszego odkrywania duchowości kapłańskiej. Ostatnim etapem jest diakonat, czyli praktyczne wejście w tę duchowość i rozpoczęcie duszpasterstwa. 

W odniesieniu do księży kard. Stella często zwraca uwagę na dwie sprawy: znaczenie formacji stałej w życiu duchownych i braterstwo między nimi. Wyraźnie mówi, że takie mają być też relacje między księżmi i biskupami. Podkreśla potrzebę łatwości dostępu księdza do swojego biskupa jako warunek budowania właściwej relacji wśród duchowieństwa danej diecezji. 

Jeśli chodzi o seminaria, wskazuje, że w ostatnich latach bardzo zmieniła się sytuacja osób rozpoczynających formację do kapłaństwa. - Znakiem czasu jest chociażby fakt, że znaczny procent kleryków pochodzi z rodzin rozwiedzionych – mówił podczas jednego ze spotkań. Zwraca więc uwagę, na wstępny, przygotowawczy czas w tej formacji. - Ma być poświęcony szczególnie nauce modlitwy i wspólnoty Kościoła – stwierdził. 

Gdy w kwietniu bieżącego roku polscy duchowni pojechali do Dachau, gdzie w niemieckim obozie więziono 1780 ich braci, kard. Stella napisał list od uczestników tej pielgrzymki, zwracając uwagę na przesłanie bohaterskich duchownych, z których co drugi zginął tylko za to, że był księdzem. 

- Ci księża, choć byli poddawani próbom w sposób, który przekraczał ich siły naturalne, dochowali wierności przyrzeczeniom kapłańskim aż do końca. Z obozowych opowiadań wyłania się również ich heroizm, przeżywany w dramatycznych warunkach zmagania się z codziennością. Ponadto uderza ich wielkoduszna służba wobec innych więźniów, szczególnie względem chorych na tyfus – napisał prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa.